Kilimandżaro Mimo Wszystko startuje już za miesiąc

Już za miesiąc, a dokładnie 27 września o godz. 17.45. startuje z Warszawy jedna z bardziej niezwykłych wypraw do Afryki, której ma zaszczyt partnerować AFRICA line jako tour-operator przedsięwzięcia.

KILIMANDŻARO MIMO WSZYSTKO to projekt, w którym bierze udział grupa 15 osób, borykających się na co dzień z różnymi formami niepełnosprawności, zamierzająca zdobyć Dach Afryki, słynne Kilimanjaro, szczyt – Uhuru Peak (5 895 m n.p.m.) …mimo wszystko!

Wyprawa realizowana jest z inicjatywy Fundacji Anny Dymnej "MIMO WSZYSTKO". Nasze biuro AFRICA line zostało wybrane przez Fundację jako tour-operator odpowiedzialny za logistykę tej trudnej wyprawy.

Trwają gorączkowe i pełne rosnących emocji przygotowania do wyprawy, która dla wszystkich jest nie lada wyzwaniem. W miniony czwartek i piątek (tj. 28 i 29 września) uczestnicy wyprawy na Kilimandżaro spotkali się w malowniczej scenerii Parku Krajobrazowego Beskidu Małego na mały test sprawnościowy przed wyjazdem w plenerach polskich gó. Dostali plecaki, bilety lotnicze, wskazówki od tych którzy byli już na szczycie i wspólnie odpowiedzieli sobie na jedno z najważniejszych pytań: Dlaczego i dla kogo idą?

"Hasło tej wyprawy brzmi: „Każdy ma swoje Kilimandżaro”, ale trzeba do niego dopowiedzieć jeszcze jedną bardzo ważną rzecz, że każdy może je zdobyć pod warunkiem, że nie jest sam – mówiła Anna Dymna. – Myślę, że ta wyprawa dla wielu osób będzie miała charakter symboliczny. I to nie tylko dla ludzi z niepełnosprawnościami, po wypadkach, którym się wydaje, że już nic dobrego ich nie czeka, ale również dla zdrowych, którzy mają ręce, nogi, mózgi, ale nic nie robią ze swoim życiem".

Jasiek Mela  - jeden z uczestników - po wyjeździe treningowym dodał: "Kilimandżaro leży bardzo blisko równika i dla mnie to jest taka góra wyrównywania szans. Każdy z nas ma dosyć ciężki bagaż doświadczeń, ale to m.in. one sprawiły, że jesteśmy takimi, a nie innymi osobami, że patrząc każdego dnia w lustro znajdujemy w sobie siłę, żeby powiedzieć: „mogę”, „chcę”, „dam radę”. Wyobrażam sobie, że na szczycie Kilimandżaro jest taki mały klocek domina, jak tam dojdziemy to go przewrócimy, a on przewróci kolejne. W ten sposób uruchomimy lawinę, dzięki której inni też uwierzą w siebie i będą mieli odwagę zmienić swoje życie. Przecież nikt inny go za nich nie przeżyje"

Piotr Pogon, pomysłodawca po stronie Fundacji i dobry duch wyprawy: "Dla mnie to jest wyprawa życia. Każdego dnia budzę się i myślę: „Kilimandżaro”. Chciałbym się wspiąć na sam szczyt, ale ważne jest to, że w ogóle wyruszamy. Są wśród nas osoby na wózkach, poruszające się o kulach, Łukasz jest niewidomy. Wierzę, że dla wielu osób, szczególnie tych bardzo ciężko chorych dla których szczytem marzeń jest stanięcie na własnych nogach staniemy się symbolem. Dopóki znajdujemy w sobie siłę żeby walczyć nikt z nas nie jest przegrany".  

Fundacja przygotowała serwis www dedykowany wyprawie - oprócz sylwetek uczestników na stronie będzie można śledzić na bieżąco relacje i nowe wydarzenia z etapu przygotowań, a potem przebiegu tego niezwykłego przedsięwzięcia. Zapraszamy na www.kilimandzaro.mimowszystko.org

projekt i realizacja: www.evl.pl