Relacja z RHINO CHARGE 2006
Rhino Charge rozpoczęło się dla nas w czwartek rano 1 czerwca. Zapakowanym Land Rowerem i „Wacusiem” – naszym samochodem startowym – Land Rover rocznik 1957 wyruszyli¶my na północ Kenii. Cał± załog± – księżniczki Sapieżanki: Kasiunia, Maryjka i ja wraz z obsług± – Danielem, Ndege, Balaga i Willy.
Każdy z naszej obsługi miał swoj± rolę do wypełnienia. Daniel jest doskonałym kucharzem, Ndege organizuje obóz, Balaga jest szoferem i naprawia samochody, a Willy jest pomocnikiem i podaje do stołu.
W tym roku Rhino Charge miało się odbyć daleko na północy, w rejonie Wamba prawie 10 godzin jazdy od Nairobi. Pierwszy wyjechał „Wacu¶” wraz z Balaga i Willim, my tuż za nimi. Cieszyli¶my się wszyscy, że „Wacu¶” w tym roku jest taki dzielny i może jechać 80 km na godzinę.
Juz 100 km od Nairobi zaczęła się prawdziwie dzika i piękna kraina. Po drodze minęli¶my kraj plemienia Kikuju, gdzie hoduje się jedyne w Kenii zielone banany, dalej na północy w Nanyuki odebrali¶my mapę, która miała wskazać jak dojechać na miejsce przygotowanego campu.

www.evl.pl